26 listopad 2009

Dziwne degustacje

A tak siedzę sobie i degustuję spirytus plus sprite smaczna kombinacja.
Przydałby się lód, ale chwilowo brak.Co opijam???Okna u młodego wymieniłam ,ostatnie wichury je zdewastowały  na maxa.Gdy brałam kredyt na zęby młodego przewidziałam,że być może będą jeszcze jakieś niespodziewane wydatki.
Waham się czy jutro iść do pracy...wypisałam 2 dni urlopu,ale w sumie  wszystkie sprawy dziś załatwiłam.Młody stwierdził,że w domu jest za duże zamieszanie i do soboty wyprowadził się do dziadków.Jutro rano się zdecyduję czy praca, czy sprzątania ciąg dalszy, czy leniuchowanie.
Za tydzień kolejna zakładowa impreza,zapisałam się w sumie mam w d....co po niej powiedzą ,jak mnie obgadają....fajna knajpa ,dobre jedzonko w planach więc idę,,przecież 'za darmo to trzeba brać" tak twierdzą niektórzy.
Dużo się teraz dzieje w moim życiu.Czasami nie wyrabiam.Ale trzymam się jakoś,raz lepiej raz gorzej.
W sumie i tak jest lepiej jak mi eks życzył....
oki nie piszę więcej ,bo spirytus zaczyna 'działać'

20 listopad 2009

Być może..

Jest mała iskierka nadziei ,jedna z osób "prześladowanych"przez panią Y,nie wytrzymała dzisiaj i pożaliła się szefowej,za nią poszła jeszcze jedna....Może to coś zmieni.
Po tym wydarzeniu szefowa  odzywała się do mnie w miarę normalnie, być może cieszę się za szybko.....
Ona ma jednak słabość do pani Y,dziwna nić je łączy.
 dopisane poniedziałek
Dzisiaj panowała dziwna cisza.Szefowa prawie przez cały dzień siedziała zamknięta w gabinecie.
Pani Y biegała raz tu raz tam.Starała być się miła i uprzejma,ale Ja się na to nie nabiorę dobrze znam numery tej pani.
W tą sobotę imprezy andrzejkowe.Dawno nie widziałam się ze znajomymi,jakoś nie składało się.Robimy tzw.imprezę składkową.Ta forma najlepiej się ostatnio sprawdza.Mam nadzieję,że trochę się rozluźnię.Bardzo mi tego trzeba. 



18 listopad 2009

Nie kumam..

Rozmowa
Pani X i pani  Y nie przepadają za sobą,razem niestety pracują.
Pani X próbuję być dyplomatką i załatwia wszelkie sprawy w miarę 'nie awanturniczo"po mimo tego,że Pani Y ją ciągle obgaduję,rzuca tzw.kłody pod nogi.
Ale Dyrekcja Panią Y uwielbia ,a Pani X jest nowa.
Pani X dzisiaj dostała po uszach,za to,że nie umie ponoć ułożyć się z Panią Y,która ma trudny charakter,jest ograniczona,,,ale pracuje długo i w sumie nie jest taka zła.I wychodzi na to,że pani X psuje atmosferę .
Pani X zażyła dwa perseny i wybrała się na tzw.męską rozmową do pani Y.
PaniX-o co pani chodzi?czy czymś panią uraziłam,że ciągle się pani czepia i plotkuje na mój temat.Podważa pani mój autorytet u osób,które mi podlegają,manipuluję pani ludzmi!!!!Czy słyszała pani abym do kogoś coś mówiła na pani temat co nie było zgodne z prawdą??
PaniY-nie ,absolutnie nie wiem o co chodzi.Nie mam nic do pani,nie plotkuję.
PaniX -nie można tak w pracy zyć w ciągłym niepokoju ,proponuję wypić spokojnie wspólnie kawę (bo alkoholu raczej w pracy nie można:) i może dojdziemy do porozumienia,wyjaśnimy co i jak???
Na to wchodzi osoba trzecia,pani X się wycofuję.
Po godzinie pani X  dowiaduję się ....,że była u Pani Y i błagała ją aby przejść na "TY"ale pani Y nią  gardzi i nie ma zamiaru.

Pani X znacie ją niestety jest idiotką wierząca,że można dobrocią nawet największą cholerę sprowadzić na dobrą drogę.
A tak naprawdę nie wiem co robić....ta osoba nieźle umie namieszać:((((HELP   !!!!!HELP

14 listopad 2009

Każda ...

Wariatka ma na głowie kwiatka ,mam i Ja.Zakupiłam sobie dzisiaj na pocieszenie .


Gazu nie mam nadal tzn.cały blok nie ma.Dużo nieszczelności i fachowcy sobie jeszcze nie poradzili.
Ja mam ich juz z głowy ,pisałam pod komentarzami w poprzednim poście.
Natomiast walczę znowu z zalaną kuchnią.
Numer dnia :jak przyszedł hydraulik  wmówił mojemu tacie ,że zalewają mnie lokatorzy z mieszkania mieszczącego się po innej stronie jak moje.Niestety nie mogłam wyrwać się z pracy ,był domu mój tata,On zawsze ufał fachowcom.W końcu będzie tak ,że się wkurzę na maxa,rozerwę mój sufit i zobaczę co za cholera ciągle zalewa mi mieszkanie.Blok już ma swoje lata,więc pewnie coś na pionach poszło.
W pracy miałam wiele atrakcji ,kiedyś zamówiałam ławki .
Firma mnie zbywała ,mieli przed przywózką uprzedzić.A tu piątek rano,puk ,puk-dostawa .
A Ja taka nie przygotowana :),zero ekipy aby je zamontowała na boisku szkolnym.
Nerwy ,setki telefonów,sytuacja opanowana.
Przychodzę na boisko,a tam trwa lekcja wf..(.sorry Mijko,Beato i inne normalne grono pedagogiczne) i co widzę 2 stare ale dobre ławki są skopane i połamane.Pytam pani nauczycielki ,kto to zrobił,ona na to a to ten X znany urwis własnie przed chwilą to zrobił.Na moje pytanie dlaczego nie zwróciła mu uwagi powiedziała,ze to przecież stare były więc po co miała się denerwować i krzyczeć.Osłabiła w mnie !!!!!!!!!!!!!Poszyłam do Dyrekcji na skargę,nie lubię tego ale krew mnie zalała.Wezwano ucznia,pani się tym razem wyparła,że cokolwiek widziała.
Rezultat na koniec dnia jak poszłam sprawdzić jak wyglądają nowe ławki na boisku,ktoś pod jedną z nich podpalił bluzę,,,,gdybym wtedy tam nie poszła.....
Obawiam się,że ten wydatek na ławki i lepsze boisko był bez sensu.Może w poniedziałek już będą tylko zgliszcza.Służba miejska sprawę olała.
Jestem zła na takie podejście do sprawy,ale cuż zrobić może za upierdliwa baba jestem,załuję tego co nie moje.Miłego weekendu kochani.

11 listopad 2009

....

Jestem blisko popełnienia'przestępstwa" sąsiedzi z góry znowu atakują.
Starość ma swoje prawa,,ale cisza nocna jest niby od 22:00..
Jestem z audycjami Radia Maryja za pan brat,pani Jaworowicz też nie jest mi obca,wszelkie wywiady Kaczorów ,poniedziałkowe sztuki teatralne itp.są oglądane na cały regulator.
Jestem bezsilna, rozmowy nie dają nic.
Przez jakiś czas była błoga cisza,ale mój sąsiad 'dziadek"przygruchał w sanatorium kobitkę też najwyraźniej przygłuchą i są jazdy z głośnością na maksa.
Mieszkanie w blokach jest okropne...nie mogę spać ,chodzę jak bomba zegarowa,która zaraz wybuchnie.
W pracy znowu jazdy więc ,wesoło jest jak ta lala ;)
Czy u Was też są przeglądy instalacji gazowej??U mnie właśnie jest coś takiego i panowie najwidoczniej nie kumają,że ktoś nie może się ciągle zwalniać z pracy aby na nich czekać.Umawiałam się już 3 razy i nie dotarli,a teraz wyłączyli na tydzień gaz w bloku informując lokatorów,że Ja utrudniam dostęp do mieszkania i jest zagrożenie.Jutro dzwonię do spółdzielni ze skargą!!!!!Mam dość ,albo Ja jestem nienormalna,albo ....no właśnie co ?????


01 listopad 2009

Chwila zadumy


To szczególny dzień.
Ja ostatnio dużo rozmyślam,chyba za dużo na tematy mam nadzieję dalekiej przyszłości.
W tym roku ten dzień spędzam w domu,groby moich bliskich są daleko,wiem to nie wytłumaczenie.Jestem ostatnimi wydarzeniami po prostu  zmęczona.
Najpierw ta cała choroba młodego,szukam  dobrego hematologa w 3mieście.
Do tego znowu jazdy w pracy.Chciałabym nauczyc umiec się relaksowac na maxa...zapominiec na jakiś czas o wszystkim.
Przepraszam ,że nadal mało bywam u osób mnie odwiedzających.Nadal nie mam sprawnego monitora,może młody z czasem naprawi mój spalony.